Artykuł opublikowany na stronach wydawnictwa Crossway przypomina o klasycznej analizie Johna Flavela, który opisał sześć argumentów, jakimi szatan kusi duszę wierzącego, oraz sześć biblijnych odpowiedzi pozwalających stawić im czoła. Tekst, będący fragmentem książki Tima Chestera You Can Change, podkreśla, że prawdziwa przemiana serca nie dokonuje się jedynie przez lęk przed konsekwencjami grzechu, lecz przez głęboką miłość do Boga i nienawiść do samego grzechu. Taka walka opiera się na nauczaniu Katechizmu, na przykładzie Jezusa kuszonego na pustyni oraz na mocy sakramentów, które udzielają niezbędnej łaski do zwycięstwa nad Złym.
Szatan często zaczyna od ukazania przyjemności grzechu w jego najatrakcyjniejszej postaci, szepcząc, że jest to rozkosz, której nie można się oprzeć. Odpowiedź wierzącego jest jasna: przyjemności te są rzeczywiste, lecz równie rzeczywiste są wyrzuty sumienia i wieczne konsekwencje. Rozkosz płynąca z uległości blednie wobec radości podobania się Bogu. Nauczanie Kościoła przypomina, że sama pokusa nie jest jeszcze grzechem — grzechem staje się dopiero dobrowolne przyzwolenie woli. Jezus Chrystus na pustyni odparł pokusę chleba słowami Pisma Świętego: „Nie samym chlebem żyje człowiek” (Mt 4,4). Zwycięstwo przychodzi przez wierność Ojcu i posłuszeństwo Słowu Bożemu.
Czasem Zły kusi tajemnicą, sugerując, że nikt się nie dowie i grzech nie przyniesie publicznej hańby. Wierny odpowiada pytaniem: czy istnieje miejsce, gdzie Bóg nie jest obecny? W tradycji Kościoła wielką rolę odgrywa tu sakrament pokuty i pojednania, który rozświetla ciemności tajemnicy, przywraca łaskę uświęcającą i zrywa więzy z działaniem szatana.
Innym razem szatan obiecuje zysk materialny lub inny pożytek, namawiając, by nieco nagiąć sumienie. Ewangelia daje mocną odpowiedź: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, jeśli cały świat zyska, a na duszy swojej szkodę poniesie?” (Mt 16,26). Nauczanie Kościoła wskazuje, że szatan kusi przez pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę życia, lecz prawdziwe zwycięstwo przychodzi przez ufność w Chrystusa, który przez swoją mękę i śmierć na krzyżu wyzwolił nas spod władzy Złego.
Szatan potrafi też bagatelizować zło, mówiąc, że to tylko drobiazg, drobnostka. Mocna riposta brzmi: czy majestat nieba jest drobiazgiem? Popełniając nawet pozornie mały grzech, obrażamy wielkiego Boga. Tradycja Kościoła naucza, że każdy grzech, nawet lekki, rani godność osoby i relację z Bogiem, dlatego wymaga stałej czujności sumienia i regularnego rachunku sumienia.
Czasem Zły powołuje się na miłosierdzie Boże, sugerując, że Bóg i tak przejdzie nad tym do porządku dziennego. Odpowiedź jest zdecydowana: czy dlatego, że Bóg jest dobry, mamy nadużywać Jego miłosierdzia? Kościół przypomina, że miłosierdzie nie jest przyzwoleniem na grzech, lecz wezwaniem do nawrócenia. Sakrament pokuty ukazuje, że Bóg przebacza szczerze żałującemu, lecz wymaga postanowienia poprawy.
Wreszcie szatan wskazuje na przykłady innych, mówiąc, że lepsi od nas grzeszyli w ten sposób i zostali przywróceni. Wierny odpowiada, że Bóg nie zapisał przykładów upadków świętych po to, byśmy je naśladowali, lecz by nas ostrzec. Tradycja Kościoła przechowuje przykłady świętych, którzy zwyciężyli pokusy — jak Antoni Pustelnik czy Tomasz z Akwinu — ucząc, że walka wymaga umartwienia, unikania okazji do grzechu oraz ufności w łaskę sakramentalną.
Cała walka z pokusą wymaga zdecydowanego działania — uśmiercania grzesznych skłonności, jak naucza Pismo Święte. Tylko głęboka miłość do Boga i nienawiść do grzechu dają prawdziwą wolność. Kościół wskazuje przy tym na stałe korzystanie z sakramentów Eucharystii i Pokuty, nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny oraz życie w stanie łaski uświęcającej.
